Najstarsza biżuteria świata
poniedziałek, 27 czerwca 2011 10:28:42 CEST
Najstarsza biżuteria świata.
82 tysiące lat temu też noszono biżuterię! Dowód na to znaleziono w jaskini Grotte des Pigeons w miejscowości Taforalt w Maroku. Tego niesamowitego odkrycia dokonał zespół naukowców z Wielkiej Brytanii, Maroka, Francji i Niemiec. To bezcenne znalezisko to 12 muszli ślimaków z gatunku Nassarius gibbosulus, w których prehistoryczny jubiler zrobił dziurki i pomalował czerwoną ochrą. Jest to najstarsza biżuteria, której używał nasz gatunek. Jej pojawienie się jest dowodem niezywkle ważnego wydarzenia w dziejach ludzkości, bez którego nie byłoby naszej cywilizacji. Read More
Jajko Faberge
czwartek, 6 stycznia 2011 18:12:07 CET
Jajko Fabergé jest jednym z tysięcy klejnotów zaprojektowanych przez Dom Fabergé w latach od 1885 przez 1917. Większość z nich to miniaturowe jajka, które stały się popularnymi prezentami w okresie Świąt Wielkanocnych.
Do najbardziej znanych jaj produkowanych przez Izbę były te większe przewidziane dla Aleksandra III i Mikołaja II Romanowa. Spośród 50 wykonanych, 42 przetrwały.
Jaja są wykonane z metali szlachetnych lub twardych kamieni, zdobione są emalią i kombinacjiami różnych kamieni. Określenie "jajko Fabergé" stało się synonimem luksusu i jaja są uważane za arcydzieła sztuki jubilerskiej. Read More
Najsłynniejsze diamenty
wtorek, 31 sierpnia 2010 21:15:36 CEST
Najsyłynniejsze diamenty!
Dzieje błękitnego diamentu o nazwie Hope. Począwszy od XVI wieku zdążył już uśmiercić ponad 100 osób! Ciążyła na nim nie tylko krew, ale i klątwa. Zdobił czoło posągu boga Sziwy w hinduskiej świątyni. Zrabował go zabijając jednego z kapłanów, francuski awanturnik Jean Baptiste Tavernier.Zlekceważył napis wyryty u stóp bóstwa, że złodzieja i każdego następnego właściciela świętego kamienia dotknie nieszczęście. Co się stało z mordercą, niewiadomo, już pierwszy nabywca Hope'a, hiszpański szlachcic, zmarł na tajemniczą chorobę kilka dni po transakcji. Żołnierz, który był jego spadkobiercą, niebawem zginął w boju. Potem diament kupił doża wenecki. Nie zdążył się nacieszyć nową błyskotką - w Wenecji wybuchła zaraza, nie oszczędziła właściciela Hope'a. Kamień przywłaszczył sobie kapitan wojsk florenckich i ktoś go zamordował. Hope zniknął na około 50 lat - niewiadomo więc, ile osób wyprawił w tym czasie na tamten świat. Odnalazł się w XVI l wieku w klasztorze włoskim, skąd ukradli go żołnierze francuscy. Jeszcze tego samego dnia klejnot nasłał na nich przeważające siły wroga... Ocalał tylko jeden żołnierz, który sprzedał diament swemu generałowi. Obaj zostali zabici. Następnego właściciela - sułtana tureckiego - zamordowano na wygnaniu. Potem Hope trafił do rąk francuskiej królowej Marii Antoniny. Wkrótce kat ściął jej głowę. W 1792 roku diament znowu zniknął na kilkanaście lat. Objawił się na nowo w tragicznych okolicznościach. Syn amsterdamskiego złotnika, ukradł go własnemu ojcu. Złotnik zmarł ze zgryzoty, a syn się powiesił. Potem był jeszcze niejaki Habib - wybrał się w rejs parowcem Seyenne wraz z diamentem: statek zatonął razem ze wszystkimi pasażerami. Diament odnaleźli nurkowie przeszukujący wrak. Szkoda, bo gdyby został na dnie, może ocalałoby parę osób...Na przykład tancerka z kabaretu Folies-Bergeres, panna Landre. Hope'a ofiarował jej rosyjski książę. Wkrótce jednak zamordował ukochaną za zdradę, a sam się zastrzelił. Albo grecki złotnik -wprawdzie zdążył odsprzedać złowrogi klejnot sułtanowi, ale zaraz potem zginął w wypadku drogowym. Sułtana zamordowała jego własna ochrona.Przełom nastąpił w 1909 roku, kiedy kupili go bracia Cartier i odsprzedali amerykańskiemu bogaczowi, a ten ofiarował go swej córce, Evelyn Słyszał o klątwie, lecz śmiał się z tych zabobonów. Evelyn mocno się wystraszyła i postanowiła wypędzić z Hope'a „diabla" przy pomocy egzorcysty. Opowiadała potem znajomym, że nad kościołem, rozpętała się nawałnica. A diament spłynął krwią. Faktem jest , że panna MacLean wykupiła bilet na Titanica przed egzorcyzmowaniem Hope'a, po zabiegu zrezygnowała z rejsu. Od tamtej pory kamień nikogo nie zabił. Dziś znajduje się w waszyngtońskim Smithsonian Institution.
Perły - zastygłe łzy bogów
wtorek, 31 sierpnia 2010 21:11:12 CEST
Perły - zastygłe łzy bogów.
Perły są wytworem mięczaków, małż morskich (perłopławów). Stanowią naturalną ochronę przed podrażnieniem przez ciało obce np. ziarnko piasku, przenikające do miękkiego płaszcza znajdującego się wewnątrz skorupy. Wokół ciała obcego wydzielają się koncentrycznie ułożone warstewki masy perłowej. Najpiękniejsze perły wytwarza niewielki perłopław żyjący w Zatoce Perskiej i u brzegów Sri Lanki. Pereł dużych rozmiarów dostarcza perłopław z wybrzeży Australii, jednak największą "karierę" zrobiły perły Akoya (japońskie)
Niegdyś wierzono, że perły to zastygłe łzy bogów. W starożytności sporządzano z nich amulety, mające leczyć dolegliwości serca i układu krążenia.
Do wyrobu biżuterii i innych przedmiotów ozdobnych, a także przyozdabiania szat, perły zaczęto stosować ok.3000 lat przed Chrystusem.
Swoją największą świetność przeżywały w starożytności. Uważane były za dar bogów zsyłany władcom. Ozdabiano nimi lektyki, szaty, buty a nawet sznurowadła, przyozdabiano makaty i łoża, ponieważ według ówczesnych pobudzały one wyobraźnię a „grę miłosną czyniły przyjemniejszą”. Wraz z upadkiem cesarstwa zainteresowanie perłami malało.
W chrześcijańskim średniowieczu uważane były za symbol miłości Bożej, toteż ich główne zastosowanie ograniczało się do przedmiotów liturgicznych. W czasie krucjat rycerze na polach bitew wierzyli w magię zawartą w błyszczącym klejnocie chroniącym ich przed ranami. Szerokie zastosowanie pereł przywraca, na jakiś czas, odkrycie Ameryki, obok złota stanowiły najcenniejszy łup. Wiele europejskich krajów zabroniło noszenia pereł innym niższym stanom.
Następne ożywienie w handlu perłami przypada na wielką rewolucję francuską. Posiadanie klejnotów staje się symbolem prestiżu i społecznego awansu. Perłami zdobione są przedmioty użytkowe, np. wazony, lustra, stroje, a ponad wszystko wystawne suknie ślubne, niekiedy tak ciężkie od naszytych pereł, że trudno je było nosić. We Francji miejscem obnoszenia klejnotów stają się słynne ogrody w pobliżu Luwru. Perły odnajdziemy w dużej ilości w garderobach najważniejszych dam owych czasów: Marii Antoniny, carycy Katarzyny Wielkiej, królowej Wiktorii. W prezentowaniu arystokratycznych rodów i nowej burżuazji; rywalizacja odwraca uwagę od istoty pereł- piękna, jakie nierozłącznie wiąże się z klejnotami. Stan taki trwa do I wojny światowej. Przy Piątej Avenue w Nowym Jorku powstają salony Tiffaniego, Cartiera.
Wielkimi miłośnikami pereł były m.in. Josephine Baker, Grace Kelly, Audrey Hepburn, Marylin Monroe, Liz Taylor, Jacky Onassis, Coco Chanel itp.
Klejnoty te od wieków otaczane są aurą tajemnicy,wyjatkowości. Niezwykłość narodzin w muszli małży, trudność wydobycia z morskich głębin, rzadkość występowania spowodowały przypisywanie im przez starożytnych boskiego pochodzenia, właściwości magicznych i obrzędowych. Sproszkowane perły były stosowane jako remedium, lekarstwo na przeróżne dolegliwości. Wiązano je z miłością, trwałym związkiem serc, przypisywano właściwości leczenia oziębłości seksualnej i sprzyjanie macierzyństwu.
Historia bransoletki Pandora
niedziela, 16 maja 2010 13:34:16 CEST
Historia marki Pandora zaczyna sie w 1982 roku, kiedy to Per i Winnie Enevoldsen otwierają pierwszy sklep ze swoja biżuterią w Norrebrogade niedaleko Kopenhagi. Kiedy popyt na ich niezwykłe wyroby zaczął wzrastać, para zaczęła się koncentrować na handlu hurtowym. W 1984 roku w Tajlandii otworzono pierwszą linię produkcyjną i zatrudniono projektanta Lone Frandsena, aby ten pomógł stworzyć niezwykłą, unikatową kolekcję biżuterii. W 1996 roku w firmie pojawiła się projektantka Lisbeth Enø Larsen, która wraz z Lone zaczęła pracować nad sztandarowym produktem Pandory, a mianowicie niepowtrzalnymi bransoletkami (charm)
Biżuteria Pandora jest sprzedawana w ponad 20 krajach: w Ameryce Północnej, Karaibach, Australii i Nowej Zelandii. W 2006 roku PANDORA uruchomiła swój pierwszy sklep PANDORA w Hamburgu, a następnie w Australii, Danii, Szwajcarii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. PANDORA zatrudnia ponad 1200 osób na całym świecie . Read More
